#chcemywiedziec - część 2

Nasz instagramowy cykl #chcemywiedzieć ruszył pełną parą. Co środę na naszym InstaStory zadajemy pytania WAM. Pytamy o opinie, przemyślenia i wrażenia. Tydzień temu wskazaliście czterokołowe rolki jako te, które wybieracie chętniej (choć trzykołowe także mają swoich zwolenników!). Ostatnio zapytaliśmy Was o to, co bierzecie pod uwagę wybierając rolki i czy zakupy rolkowe robicie sami, czy sugerujecie się czyimiś poradami. Aż 65% z Was woli zapytać kogoś o radę.

Większością głosów zdecydowaliście, że w tym tygodniu o rolkach porozmawiamy z I Love Rolki Łódź. Poprosiliśmy więc Natalię Nowak, instruktorkę z łódzkiej szkółki, o to, aby doradziła wszystkim, którzy zastanawiają się jak wybrać dobre rolki.

Zdecydowanie najważniejszym czynnikiem przy wyborze rolek okazała się być wygoda. Ale co to właściwie znaczy wygodna rolka? Czy powinna być miękka jak kapcie i na tyle luźna, aby swobodnie poruszać palcami?

NATALIA: Wygodna rolka w moim przekonaniu powinna być maksymalnie dopasowana do stopy użytkownika. Wtedy nigdzie nie powinna uwierać, obcierać czy ugniatać. Jednak nie może być za luźna.

Dlaczego?

Tak naprawdę rolka jest „przedłużeniem” naszej nogi, więc powinna być jej integralną częścią. Nikt nie biega w za dużych butach czy nie kupuje skarpetek na wyrost. Stopie, która „pływa” w rolce, może przydarzyć się obtarcie, w tej sytuacji również łatwiej o kontuzję.

Najeży zwrócić uwagę na budowę rolki - niektóre osoby wolą rolki z miękkim, lekkim i przewiewnym butem (rekreacyjne czy fitnessowe), a inne wolą skorupę (rolki linerowe) lub inny rodzaj sztywnego buta (rolki bezlinerowe), pozwalające na trudniejsze ewolucje. Wiele zależy od tego, do czego przeznaczona będzie rolka, ale o tym za chwilę.

Dla mnie istotne jest to, żeby rolka jak najbardziej przylegała do mojej stopy, by mieć nad nią jak największą kontrolę. Zapewnia mi to wygodę, bo nic mnie nie uciska ani nie uwiera. Dodatkowo, żeby zwiększyć komfort jazdy, używam ochraniaczy na kostki Powerslide Footies, które chronią moje kostki przed ewentualnym otarciem. W takim zestawie mogę jeździć kilka godzin pod rząd.

A jak dobrać odpowiedni rozmiar rolki? W internecie można znaleźć różne informacje: czy dobra rolka musi być o półtorej rozmiaru większa od rozmiaru buta? Czy wręcz przeciwnie, powinna być bardzo ciasna, bo po jakimś czasie liner się rozbije? Jak to jest naprawdę?

NATALIA: Istnieje powszechna opinia, że rolki powinny być o rozmiar czy pół rozmiaru za duże, ze względu na wygodę czy możliwość założenia grubszej skarpetki – nic bardziej mylnego!

Moim zdaniem rolka powinna zostać dobrana „na styk”. Oznacza to, że po ugięciu nogi w stawie kolanowym (przy obu zapiętych rolkach na nogach) powinniśmy czuć zarówno przód rolki, jak i jej koniec.

Każdy z producentów ma własną rozmiarówkę, dobrze więc zmierzyć długość obu stóp i dopiero wtedy kupować rolki. Jak to zrobić?

Bierzemy kartkę i długopis. Stajemy na kartce, stopy są na szerokości bioder, a następnie uginamy kolana i obrysowujemy stopy. Mierzymy odległość od dużego palca do pięty. Wybieramy dłuższą stopę i to pod nią szukamy rolek. Najlepiej mierzyć stopy pod koniec dnia, ponieważ jest są trochę spuchnięta, podobnie jest, gdy jeździmy na rolkach (ze względu na krew, która dopływa do tych części ciała).

Istotną informacją jest fakt, że każda rolka się rozbije – te bezlinerowe o 1 czy 2 mm, te z linerem (z miękkim, wyciąganym butem wewnętrznym) nawet o 3-4 mm! W przypadku rolek taka długość ma znaczenie i może wpływać na komfort jazdy. Dlatego nie należy kupować rolek za dużych, bo jeśli się rozbiją, to będą DUŻO za duże.
Ja swoje pierwsze rolki linerowe kupiłam delikatnie za małe, po kilku jazdach liner się rozbił i są dopasowane idealnie do mojej stopy. Teraz jeżdżę w rolkach termoformowalnych, czyli dopasowujących się do stopy pod wpływem ciepła. Jest to dla mnie genialne rozwiązanie, bo nie muszę przejmować się szerokością swojej stopy, ponieważ rolka i tak idealnie się do mnie dopasuje. Gorąco polecam to rozwiązanie!

Równie często wskazywaną odpowiedzią było przeznaczenie rolek. Co jednak, jeśli ktoś kupuje rolki po raz pierwszy, nie wiedząc jeszcze, jaka będzie jego ulubiona dyscyplina? Czy są rolki uniwersalne?

NATALIA: Nie ma rolek idealnych. Są rolki, które umożliwiają sprawne poruszanie się w kilku dyscyplinach wrotkarskich do pewnego poziomu jazdy, np. rolki skorupowe (czyli inaczej linerowe). Pozwalają one zarówno na jazdę po mieście, początki slalomu, freeskate'u czy nawet jazdy szybkiej (choć bardziej w fitnessowym zakresie).

Przed pierwszym zakupem rolek pomocne może okazać się odpowiedzenie sobie na pytanie: Czy uprawiam jeszcze jakiś sport?

Zazwyczaj osoby aktywne, które lubią nowe wyzwania, nudzą się zwykłą jazdą do przodu i chcą poznawać coraz to nowe techniki jazdy. Wtedy nie ma sensu kupować rolek do jazdy rekreacyjnej, raczej należy celować w rolki fitnessowe, a nawet bardziej w rolki do jazdy freestyle.

Jeżeli chcemy po prostu od czasu do czasu wyjść ze znajomymi czy przejechać kilka-, kilkanaście kilometrów, rolki rekreacyjne będą w porządku. Jeżeli chcemy jeździć trochę częściej, polecałabym rolki do jazdy fitessowej, pozwalające na osiąganie większych prędkości.

Co zrozumiałe, wiele osób zwraca uwagę na cenę. Czy można kupić dobre rolki nie wydając fortuny? Co jeśli ktoś chciałby wybrać dobre rolki, ale nie ma dużego budżetu?

NATALIA: Jeżeli nie chcemy wydać dużo pieniędzy na rolki, dobrym rozwiązaniem jest kupienie dobrej jakości rolek używanych. Szukać ich można zarówno na internetowych platformach internetowych takich jak np. Allegro czy Olx, a także na ostatnio zyskujących popularność grupach sprzedażowych na Facebooku, m.in. na Wrotkarskim Targu. Ich główną zaletą jest fakt, że oprócz zakupu czy sprzedaży sprzętu można również dopytać się innych użytkowników o radę.

Jeżeli ktoś dopiero chce zacząć swoją przygodę na rolkach, warto pożyczyć sprzęt od znajomych, jednak warto upewnić się, że są dobrej jakości. Niektóre szkółki rolkowe oferują również możliwość wypożyczenia sprzętu, co jest świetną okazją do sprawdzenia, czy to sport dla nas, bez ponoszenia wielkich kosztów.

Wiem, że jakość rolki, na jakiej się zaczyna jazdę ma ogromne znaczenie – sama w dzieciństwie miałam okazję mieć pierwszy raz rolki na nogach, które pożyczyłam od kolegi. Niestety były one dla mnie za duże i nie dawały odpowiedniego wsparcia kostki, więc kompletnie mnie nie zainteresowały. Co za przyjemność poruszać się na czymś, co przeszkadza, a nie ułatwia poruszanie? Dopiero kilka lat później dostałam pod choinkę używane rolki, na których tak spodobała mi się jazda, że 24 grudnia wyszłam na dwór razem z siostrą i zaczęłam jeździć. Śnieg? Kto by się nim przejmował! Tak właśnie zaczęła się moja niesamowita przygoda z rolkami.

Czy wygląd rolek ma znaczenie?

NATALIA: Jest to kwestia bardzo indywidualna. Wydaje mi się, że każdy rolkarz - w mniejszym lub większym stopniu – zwraca uwagę na to, jak prezentuje się jego sprzęt. Na rynku wrotkarskim istnieje zazwyczaj kilka wersji kolorystycznych danej rolki (np. model Imperial firmy Powerslide), a także różne części zamienne, które pozwalają dostosować rolkę do naszych potrzeb. Niektórzy rolkarze biorą sprawy w swoje ręce i idą o krok dalej, dorysowując czy przyklejając różne elementy, które personalizują ich sprzęt. Uwielbiam patrzeć na rolki innych osób, szczególnie te nietypowe i intrygujące! Dla mnie jednak najważniejsze są funkcje rolki, a nie sam jej wygląd – chcę, żeby moja rolka odpowiednio działała, a jej wygląd jest sprawą drugorzędną, ale nadal bardzo istotną.

Jak uważasz, czy lepiej kupować rolki samemu, czy jednak skonsultować z kimś zakupy? Kogo warto poprosić o poradę?

NATALIA: Myślę, że nie ma idealnego rozwiązania. Osobiście wolę poradzić się osoby, która wie więcej ode mnie na dany temat, chociaż niekoniecznie później muszę zrobić tak, jak poleciła. Dobrze jest zasięgnąć opinii, bo to pozwala czasem zwrócić uwagę na elementy, których sami moglibyśmy nie dostrzec. Poprosić o poradę można wiele osób, może to być znajomy, który długo już jeździ na rolkach, mogą to być miejsca takie jak fora internetowe czy grupy na Facebooku. Warto także zwrócić się do sprzedawcy w profesjonalnym sklepie rolkowym (jednakże do opinii sprzedawców niektórych sklepów ogólnosportowych podchodziłabym z dystansem, ponieważ mogą oni nie mieć wystarczającej wiedzy na temat rolek). Sprawdzonym źródłem wiedzy są również instruktorzy, którzy na co dzień mają kontakt ze sprzętem do jazdy. Gdy kupowałam swoje rolki, radziłam się pracowników sklepu Bladeville oraz wysłuchałam opinii kilku znajomych. Pomogło mi to zdecydować się na rolki na 3 kołach, z których jestem bardzo zadowolona!