Rolki to bardziej sport, czy środek transportu? #chcemywiedziec - część 14

Na naszym InstaStory zapytaliśmy Was, czy rolki to bardziej sport, czy środek transportu. Odpowiedź jest jednoznaczna – aż 83% głosujących odpowiedziało: SPORT. To oczywiście nie znaczy, że na rolkach nigdzie nie dojeżdżacie, ale robicie to raczej przy okazji uprawiania jakiejś wrotkarskiej dyscypliny. Okazuje się, że niewiele osób decyduje się na zakup rolek priorytetowo traktując transport.

Gdzie dojeżdżacie lub dlaczego tego nie robicie? I co na to Łukasz SzczepańskiI Love Rolki Śląsk/Zagłębie? O tym poniżej:

Dla Ciebie rolki to raczej sport czy środek transportu?

ŁUKASZ: Rolkowo wywodzę się z aggressivu, więc rolki to dla mnie bardziej life style niż sport w klasycznym rozumieniu, ale jeśli miałbym wybierać z tych dwóch to jest to bardziej sport, choć kiedy tylko mam okazje wykorzystuję rolki do przemieszczania się.

W szczególności do zwiedzania w czasie wakacji.

Jak w świetle przepisów prawa wygląda przemieszczanie się na rolkach? Powinniśmy jeździć po chodniku, ścieżce rowerowej, a może ulicy?

ŁUKASZ: Zgodnie z moją wiedzą prawo traktuje rolkarzy tak samo jak pieszych, więc powinniśmy poruszać się po chodniku . Za jazdę po ścieżce rowerowej możemy dostać mandat jeśli trafimy na nadgorliwego funkcjonariusza, choć raczej zdarza się to rzadko.

Co do ulicy to możemy się po niej poruszać jeśli nie ma chodnika.

Dokładnie jest to opisane w ustawie „Prawo o ruchu drogowym, roz.2” (dotyczy nas to co pieszych) http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970980602/U/D19970602Lj.pdf

A czy istnieją ścieżki tylko dla rolkarzy?

ŁUKASZ: Tak, istnieją, ale znajdują się raczej w parkach czy przy jeziorach i tworzone są w formie „torów” do jazdy rekreacyjnej.

Nie spotkałem się jeszcze osobiście ze ścieżką rolkową analogiczną do rowerowej, która pozwoliłaby dotrzeć z pkt. A do pkt. B danego miasta.

Wiele osób unikających dojeżdżania na rolkach do pracy czy szkoły tłumaczy to zbyt niskimi umiejętnościami. Co powinniśmy umieć, aby poruszać się na rolkach bezpiecznie dla siebie i innych?

ŁUKASZ: Dobre pytanie. Powinniśmy jeździć w przód, skręcać i pewnie hamować.

Najważniejsze w sumie jest hamowanie. Kiedy rozmawiam z ludźmi na zajęciach to właśnie nieumiejętność zatrzymania się kiedy tego chcemy jest największą blokadą przed wyjazdem na miasto czy nawet na przejażdżkę po parku.

Oczywiście w czasie jazdy po mieście bardzo potrzebny jest też zdrowy rozsądek.

Ile czasu zajmuje przeciętnej osobie osiągnięcie tych umiejętności?

ŁUKASZ: To bardzo indywidualna kwestia i ciężko mi określić konkretny czas.

W zależności od osoby mogą to być dwa tygodnie czy miesiąc, a dla innych pół roku.

Podobnie często padał argument niskiej jakości nawierzchni chodników. Jakie rolki powinniśmy wybrać, aby zminimalizować niedogodności nierównej kostki brukowej?

ŁUKASZ: Moim zdaniem najwięcej przy jeździe po nierównościach pomoże konkretna technika jazdy, ale ze sprzętu polecałbym dobrze dopasowany but w twardej skorupie i z shock absorberem. Jeśli chodzi o dopasowanie to warto mieć z przodu trochę luzu na palce, tj. żeby nie dotykać czubkami plastiku bo na nierównościach może nas to zaboleć.

Zaskakująco wiele osób napisało, że na rolkach dojeżdżają wszędzie... A niektórzy dodali, że niezależnie od pory roku! Na rolkach w deszczu, mrozie lub śniegu? Jak oni to robią?

ŁUKASZ: Mówi się, że nie ma złej pogody tylko słabe charaktery.

Wszystko to kwestia chęci, motywacji i samozaparcia.

Sam pamiętam kiedy na Śląsku nie było krytego skateparku i zimą z kumplami spragnieni jazdy na murkach i poręczach wyruszaliśmy na miasto czy skatepark uzbrojeni w łopaty, sól i ogromne pokłady zajawki.

Najwięcej osób korzystających z rolek jako środka transportu dojeżdża na nich do pracy lub szkoły/uczelni. Trudno się dziwić - w końcu to miejsca, w których musimy być niemalże codziennie. A czy Ty dojeżdżałeś do szkoły na rolkach?

ŁUKASZ: Jasne! Robiłem to całkiem często.

Niestety raz zdarzyło mi się zapomnieć zabrać ze sobą butów o czym zorientowałem się oczywiście już w szkole haha. Musiałem tego dnia zrobić podwójny dystans.

Dzisiaj kiedy mam okazję to dojeżdżam na rolkach do pracy.

Sporo osób na rolkach jeździ na zakupy. No dobrze, ale czy można robić zakupy na rolkach, czy należy je przed sklepem zdjąć?

ŁUKASZ: Będąc w trasie często zdarza mi się robić zakupy w rolkach i nigdy nie miałem z tym problemu.

Niektóre sklepy przed wejściem wywieszają informacje o zakazie wstępu na rolkach, ale nawet z takiego nigdy mnie nie wyproszono.

Wydaje mi się, że jeśli tylko poruszamy się po sklepie powoli, tj. mniej więcej tak jak osoba bez rolek, to nikt nie zwróci nam uwagi.

A jak to wygląda z autobusami i pociągami? Zdarzyło Ci się kiedyś jechać autobusem mając na nogach rolki?

ŁUKASZ: Tak, jechałem w rolkach autobusem, tramwajem i na rowerze.

Sytuacja podobna jak ta w sklepach. Poza zaskoczonymi minami ludzi wszystko było ok.

Jak zachęciłbyś osoby, które mają sprzęt, mają umiejętności, i w zasadzie to same nie wiedzą czemu nie korzystają z rolek w codziennych dojazdach

ŁUKASZ: Po prostu spróbujcie raz, a zobaczycie, że będziecie chcieli więcej!

Nie dość, że trening mamy z głowy przy okazji dojazdu to jeszcze dużo pozytywnej energii w pakiecie.