Jejku rety! Co robić z dzieckiem w domu?

Powiedzmy sobie szczerze, nikt z nas nie był przygotowany. Wszyscy kochamy swoje rodziny, ale czasem spędzanie ze sobą 24 godzin na dobę, gdy jesteśmy zamknięci w czterech ścianach przez kilkanaście dni to po prostu trochę za dużo.

Każdy z nas potrzebuje ruchu. A już szczególnie nasze dzieci, które mają niekończące się pokłady energii. (No, chyba że trzeba posprzątać zabawki ;) ). Wcześniej mogły ją spożytkować biegając na placu zabaw, ćwicząc na wfie lub jeżdżąc na rolkach. Teraz te możliwości są bardzo ograniczone. To jest trudna sytuacja zarówno dla naszych dzieci, jak i dla nas samych.

Dlatego więc przychodzimy ze wsparciem! :D Poniżej znajdziecie propozycje różnych zabaw ruchowych - by spożytkować trochę tej niezwykłej dziecięcej energii, a przy okazji wzmocnić ich ciała i zwiększyć sprawność, a także pogłębić więź między domownikami.

Ale zanim zaczniemy – na początek koniecznie rozgrzewka, żeby nasza zabawa była bezpieczna i przyjemna. Możecie zrobić standardową rozgrzewkę, gdzie stopniowo rozruszacie wszystkie zastałe mięśnie i stawy.

Rozgrzewka wcale nie musi być nudna!

Można włączyć ulubioną piosenkę (albo i dwie, a co!) i ruszać się w jej rytm. Dozwolone jest gibanie, bujanie, stąpanie, kiwanie, kucanie, skakanie, podrygiwanie, obracanie… co tylko chcecie. Jeżeli jesteście tak jak ja, trochę nieśmiali, żeby tak bez celu ruszać się w rytm muzyki (specjalnie ominęłam zakazane przez niektórych, tajemnicze słowo „taniec”), zamieńmy to w prostą zabawę - „Lodowe posągi”. Każdy może się ruszać tylko wtedy, gdy gra muzyka. Ponieważ zły czarnoksiężnik rzucił na nas urok, gdy tylko muzyka ucichnie, zamieniamy się w lodowe posągi i nie możemy ruszyć nawet palcem (Uwaga! Oddychanie jest dozwolone ;) ). Jednak gdy znowu usłyszymy dźwięki ulubionej melodii, znowu możemy się poruszać.

Jestem przekonana, że zabawa najbardziej się spodoba dziecku, gdy i Wy, Drodzy Rodzice, weźmiecie w niej czynny udział.

W porządku, jesteśmy już rozgrzani – co dalej?

Poniżej kilka propozycji:

1. Tor przeszkód

Brzmi banalnie, prawda? Wcale nie musi tak być!

Ponieważ tor budujemy sami, to już na tym etapie można się świetnie bawić. Tor można budować na zmianę albo wspólnie z dzieckiem. Wykażcie się pomysłowością! Jesteśmy przecież we własnym domu, więc nikt krzywo na nas nie spojrzy, jeśli użyjemy skarpetek jako slalomu, z butów ułożymy przeszkody do przeskakiwania (tylko lepiej ich nie wąchać, chyba że traktujecie to jako kolejną przeszkodę).

W dodatku tę samą trasę możemy przejść na kilka różnych sposobów – przodem, tyłem, bokiem, na jednej nodze , na czworakach, udając olbrzyma czy też robota… to zależy tylko i wyłącznie od Was.

2. Kolekcjonerzy złota

Jejku rety! Ale bałagan, co? Czas więc na kolejną zabawę – kolekcjonerów złota. Dostaliśmy zadanie przyniesienia tyle złota, ile tylko zdołamy. Każdy przedmiot to bryłka złota – większa lub mniejsza, ale jednak bryłka. (Jeśli do naszych dzieci nie trafia perspektywa podnoszenia ciężkich brył błyszczącego metalu, zawsze możecie z pełną powagą powiedzieć, że trafiliście właśnie do Parku Jurajskiego i zbieracie kupy dinozaurów do badań.

Żeby zabawa była większym wyzwaniem, można ustalić sobie limit czasowy (3 minuty) na zebranie wszystkich bryłek (ehm, kup), ustalić konkurs na zebranie większej ilości punktów czy na przykład realizować zamówienia na konkretne ilości złota („Pan Stasiek zamówił 3 bryłki złota, a pan Stefan – aż 5!” lub „Do badania stanu zdrowia Troodonów potrzebujemy wszystkie małe próbki kup, a do badania T. Rexa – te duże!”).

3. Lustro

Kiedy już cała podłoga jest tak wysprzątana, że aż można się w niej przejrzeć… czas na zabawę w lustro! Stajemy naprzeciwko siebie. Jedna osoba pokazuje ruchy, druga udaje jej odbicie w lustrze i stara się jak najdokładniej powtarzać jej ruchy.

Można oczywiście grać w więcej osób, ale tylko jedna osoba może pokazywać. Co jakiś czas można zamieniać się rolami . Dla mniejszych dzieci możemy trochę ułatwić zabawę poprzez wolniejsze i łatwiejsze ruchy, dla starszych – wręcz przeciwnie – szybsze i trudniejsze ruchy.

4. Podłoga to lawa!

Nie mogłam się powstrzymać, by do propozycji nie dodać gry starej jak świat, jednak nadal uwielbianej zarówno przez dzieci, jak i dorosłych* - podłoga to lawa. Zasady zna każdy – gdy ktoś krzyknie „podłoga to lawa”, trzeba w ciągu 5 sekund wspiąć się na coś (lub kogoś), by uciec od lawy, w przeciwnym wypadku – jesteśmy spaleni!

Dla maluchów można wydłużyć czas ucieczki z 5 sekund na trochę więcej. Warto przed zabawą usunąć wszelkie cenne lub delikatne przedmioty (jak na przykład ulubiony kubek babci Krysi) lub zabezpieczyć je przed ewentualnym uszkodzeniem. Można też wyznaczyć wulkany – czyli miejsca, na które nie wolno się wspinać (np. krzesło, które kiedyś miało 4 nogi, ale teraz trochę kuleje).

5. Naleśnik

Jeszcze nie skończyliśmy się bawić, a ona już myśli o jedzeniu… Ale zanim pójdziemy na smaczny posiłek, dobrze by było trochę się wyciszyć. To może jednak naleśnik?

Potrzebujemy koca (ew. dywanu, kołdry, prześcieradła, koszulki XXXL…). W niego będziemy zawijali nasze pociechy. Nic prostszego, żadnych dodatkowych reguł.
Oczywiście role mogą się zamienić i to my możemy pozwolić na bycie zawijanym. Bo i Ty możesz stać się naleśnikiem ;) Podczas zabawy zwracamy szczególną uwagę na głowę dziecka (i żeby usunąć wszystkie klocki LEGO z podłogi).

To może jednak czas już na te naleśniki?

6. Rolkowe wyzwania

Nasi instruktorzy cały czas zasypują internet nowymi pomysłami – bo przecież my nie umiemy żyć bez rolek ;)

Do wyboru macie różnorakie wyzwania:


7. Spotkania ze znanymi rolkarzami

Na lodzie nie zostawiają nas też firmy związane z rolkami – np. firma Powerslide zorganizowała 29.03.2020 internetowe spotkanie z Mistrzem Świata Felixem Rijhnen. Również poszczególne szkółki wrzucają ciekawe materiały.

Warto sprawdzać Social Media swoich ulubionych firm i szkółek. Dzięki temu dzieci mają możliwość poznać inne osoby związane ze środowiskiem rolkowym i dowiedzieć się czegoś więcej na temat rolek. Kto wie - może nawet zainspirują się nimi w dążeniu do spełnienia swoich marzeń?

Życzę Wam dużo śmiechu podczas zabawy!

Wkrótce możecie spodziewać się kolejnych pomysłów ;) Nie jesteście w tym sami!

Natalia Nowak


* I Love Rolki – Lava Challenge – czyli zabawy naszych instruktorów ;)