A wy co robiliście w wieku 12 lat?

Czy pamiętacie co robiliście w wieku 10-11 lat? Osobiście, o ile pamięć mnie nie myli, grałem nałogowo w piłkę nożną na osiedlowych boiskach. Biorąc pod uwagę, że urodziłem się w roku 1982, w wieku 10 lat prawdopodobnie nie słyszałem nawet o czymś takim jak rolki, a w mojej głowie nie kłębiło się zbyt wiele ambitnych pomysłów.

A co by było gdybym w wieku 10-11 lat jeździł już na rolkach, uprawiał jedną z wybranych dyscyplin inline skatingu, wyjeżdżał na międzynarodowe zawody, brał udział w pokazach i prowadził rolkowe warsztaty? Mam bujną wyobraźnię, więc mógłbym wymienić tutaj kilka możliwych odpowiedzi, jednak wpadłem na lepszy pomysł.

Sprawdźmy jakie plany na przyszłość ma prawie 12 letnia Justyna Czapla, jedna z 3 aktywnie uprawiających slalom skating sióstr Czapla z Rzeszowa, która zgodnie z powyższym startowała w zawodach w Paryżu, Hannoverze, Berlinie, Warszawie, prowadziła naukę slalomu podczas warsztatów I Love Rolki oraz brała udział w wielu pokazach!

Justyna, Justysia, Jupi, Jupka czy Jupa?

Jupka chyba najlepiej, nie? Bo to zdrobnienie od Jupi, czyli czegoś co mi się osobiście najbardziej podoba, a Jupka… tak fajnie brzmi, tak… Słodko. W sumie Justysia i Jupa zbytnio mi się niepodobna i nie lubię gdy ktoś tak do mnie mówi. Więc no Jupka chyba najlepsze. Jupka, Jupi.

Jak długo jeździsz na rolkach i dlaczego wybrałaś akurat freestyle slalom, a nie np. tak modną w obecnych czasach hulajnogę?

Hulajnoga jest modna? Od kiedy? Dlaczego ja o tym nic nie wiem? Zaczęłam w pierwszej klasie podstawówki, czyli no w sumie piąty rok będzie, nawet teraz już zaczął się ten piąty. Nie wiem, dlaczego akurat rolki, chyba dlatego że starsze siostry jeżdżą, no i trochę by nie pasowało gdybym ja jeździła na hulajnodze. I w sumie co miałabym z tej hulajnogi? Rolki ponieważ siostry jeżdżą, tak.

A konkretnie pytam dlaczego Freestyle slalom?
Bo siostry jeżdżą Freestyle slalom… W sumie gdybym jeździła tak po prostu, tak normalnie po prostej, to by było nudno i na pewno próbowałabym tego co siostry. W sumie i tak na jedno by wyszło, a ja zaoszczędziłam czas.

Co lubisz najbardziej w jeździe na rolkach i dlaczego? Treningi, pokazy, warsztaty, zawody, wyjazdy, zdjęcia? A czego najbardziej nie lubisz?

Ammm... W jeździe na rolkach podoba mi się to, że idę na trening, biorę słuchawki, słucham muzyki i jadę. Przeważnie całkiem spontanicznie, to co przyjdzie mi do głowy. Czasem wychodzi to lepiej, czasem gorzej. Najlepiej mi idzie jak bawię się jazdą na rolkach, wtedy wszystko mi wychodzi, całkiem inaczej jest jak przygotowuję się do zawodów, bo wtedy muszę trochę przykatować – to treningi. Pokazy i warsztaty lubię dlatego, że podczas nich promujemy slalom i zachęcamy ludzi, żeby ubrali te rolki i próbowali. Bardzo lubię uczyć dzieci! Bo to najlepsi uczniowie (hahaha).
Wyjazdy na zawody czyli to co bardzo lubię! Jeżdżę sobie na rolkach, a przy okazji zwiedzam świat, poznaje nowych ludzi, ćwiczę angielski i w ogóle. A czego nie lubię w rolkach? (yyy) no nie wiem w sumie czego nie lubię, może (yyyy) nie ma chyba takiej rzeczy, która by mnie wkurzała, czy coś.

Jesteś najmłodszą z 3 sióstr. Wszystkie uprawiacie freestyle slalom. Twoje siostry są sponsorowane, często wyjeżdżają, zajmują wysokie pozycje na zawodach międzynarodowych. Nie jesteś zazdrosna? A może dumna? Jak to jest znaleźć się w jednej grupie na zawodach razem z siostrą?

(Yyy) Szczerze? Jasne, że jestem trochę zazdrosna. Moje siostry jeżdżą tyle, wszędzie i w ogóle, zajmują takie dobre pozycje, ale ja mam jeszcze na to czas, tak to sobie tłumaczę. Pewnie, że też chciałabym pojechać sobie... Nie wiem, do Barcelony, nad morze i w ogóle. Na pewno byłoby bardzo fajnie być na wszystkich tych zawodach co moje siostry, ale jestem jeszcze chyba trochę za młoda na to, żeby aż tyle jeździć (hmm)… Jaki był dalszy ciąg pytania? Aha. Czy jestem dumna? No pewnie, że tak, jak tu nie być? Ty nie byłbyś dumny z takich sióstr? No... Paula i Efka są dla mnie dobrym przykładem i robią dla mnie bardzo dużo, dzięki nim będę miała takie jakby… Dobry... Nie przykład, tylko… (yyy), że będą mówić o to jest ta najmłodsza Czapla, ta od tych sióstr, które tak dobrze jeździły (hehehe). Tak.. Które dobrze jeździły, były takie pogodne i w ogóle.

Wtedy wszyscy będą właśnie kojarzyć mnie z takimi dobrymi cechami… No i w sumie co do grup to w battle zawsze jak jestem w grupie z siostrą lub dwiema siostrami, bo i tak się zdarza, i tak było jeden raz chyba, a może dwa, że byłyśmy właśnie wszystkie trzy w grupie. To już w ogóle była masakra… Zawsze wtedy myślę sobie: o fajnie byłoby mieć Best tricka z którąś z nich, i się staram bardzo, żeby do tego w końcu doprowadzić, no ale nie daję rady. Zazwyczaj zżera mnie stres, ale myślę wtedy, że jak zrobię to, to i to mi wyjdzie to może mi się uda. Mówię do siebie - dobra muszę to zrobić - i wtedy tak mnie dopada ten stres i… Nie wychodzi. Tak średnio mi wtedy wychodzi. Natomiast w speedzie jak jadę z siostrami to właśnie mam też trochę takie coś, że mnie po prostu pcha… Żeby pojechać jeszcze trochę szybciej i jeszcze bardziej się starać, żeby chociaż tą jedną setną sekundy wyprzedzić tą moją siostrę, po prostu tak mnie… Tak pcha... Tego uczucia nie da się opisać, to jest takie dziwne. Kiedyś w końcu chciałabym którąś nich przegonić, chociaż raz, ale kiedyś do tego doprowadzę, że wyprzedzę je na pewno, ale nie wiem jeszcze kiedy.

Czym się interesujesz poza rolkami? Jak myślisz co byś robiła gdyby jazda na rolkach nie istniała?

Poza rolkami interesuję się też innymi sportami, które niestety uprawiam tylko w szkole. Bieganiem trochę, gram w piłkę ręczną i siatkówkę. (Yyyy) oprócz sportów interesuję się też jak moja siostra Paulina malowaniem i chodzę na kółko plastyczne, na którym uczę się coraz to nowszych technik plastycznych. Interesuję się także anime i mangą. Moja rodzina niezbyt za tym przepada, twierdzą, że tylko tracę czas na te mangi i oglądanie anime, i że są to głupie chińskie bajki, ale każdy ma swoje zdanie. Ja osobiście bardzo przepadam za anime i mangami i chciałabym być mangarką, czy jak to się mówi. Gdyby jazda na rolkach nie istniała? (Yyyy) w sumie to bardziej bym trenowała te sporty, o których mówiłam wcześniej. I tak by wyglądało moje życie. I na pewno bym nie poznała tych wszystkich ludzi, przede wszystkim Ciebie, nie pojechałabym pewnie do wielu miejsc, w których byłam dzięki rolkom. No i gdyby nie istniały - to trochę lipa by była.

W przyszłym roku idziesz do gimnazjum. Przed tobą jeszcze liceum i studia. Jak myślisz, czy za 10 lat dalej będziesz jeździła na rolkach? Masz jakieś rolkowe marzenia?

Za rok? Za półtorej, trochę przesadziłeś.(Yyyy) Na pewno za dziesięć lat będę jeszcze jeździć na rolkach, pewnie nie tak intensywnie jak teraz. Wierzę, że będę wychodzić czasami pojeździć, tak o, po prostu dla zajawki. Na pewno też czasem wpadnę na jakieś zawody, może będę sędziować, a może... Rolkowe marzenia tak jak mówiłam wcześniej, w końcu wyprzedzić moje siostry, a oprócz tego chciałabym pojeździć jeszcze trochę na te zawody do tych różnych miejsc w których jeszcze nie byłam… Tak po różnych egzotycznych krajach np. Brazylia, Australia, Argentyna, potem jeszcze gdzieś do Azji. Moim jednym z większych marzeń rolkowych jest zrobić taką wielką rolkową trasę, taką jak jeżdżą ludzie po koncertach, z jednego miejsca do drugiego, tak na rolkach na te zawody pojechać. Przy okazji, przy tej trasie odwiedzić znanego wszystkim Aly Kamby.

Jak byś zachęciła 9-10 letniego chłopaka lub dziewczyną do jazdy na rolkach?

Na pewno bym powiedziała, że mega frajdą jest jeździć tak na rolkach, że zawsze jest miła atmosfera na wszystkich zajęciach i treningach. Jest wesoło. Powiedziałabym, że jazdą na rolkach można się bawić. Można też poznać nowych przyjaciół. Ja na przykład dzięki rolkom poznałam Madzie i Maję, moje dwie bardzo dobre koleżanki.

Czy jest jakiś wyjazd lub zawody, który wspominasz nadzwyczaj dobrze i dlaczego?

Najlepiej chyba wspominam... Kurde trudne to pytanie, bo ja wszystkie zawody bardzo dobrze wspominam, a najbardziej te za granicą. Tam poznałam ludzi z różnych krajów. Pierwszy raz jak pojechałam do Paryża poznałam chłopaka z Korei. Potem z Geisingen poznałam rówieśniczkę z Chin. W Berlinie też wiele osób poznałam. Najlepiej jednak wspominam Geisingen, to były moje drugie zawody zagraniczne i pierwsze Mistrzostwa Świata, na których byłam w składzie reprezentacji Polski. Tam było tylu zawodników z całego świata.

Jakie są twoje plany na sezon 2013.

Moje plany na 2013. Na pewno chciałabym w pierwszej kolejności wyleczyć nogę i w końcu pójść na rolki. Od kilku tygodni nie jeżdżę i bardzo się stęskniłam. Na pewno chcę pojechać gdzieś trochę dalej niż w ubiegłym roku. Do Barcelony bardzo bym chciała, nad morze, ciepło… Tak… No... Chciałabym też uczestniczyć w zawodach lekkoatletycznych np. biegach przełajowych. Plan na 2013 no to jakieś nowe tricki, fajny classik.

Czy masz jakiś z góry określony rolkowy cel? Czy istnieje jakieś rolkowe marzenie, do którego spełnienia dąży każdy rolkarz?

(Hmm) Nie mam pojęcia o czym marzą inni rolkarze. Wiem o czym marze ja. Chcę kiedyś jeszcze, nie wiem kiedy, na pewno jak będę starsza, żeby wyszły rolki dla dzieci o nazwie Jupi. Chciałabym wziąć czynny udział w projektowaniu tych rolek, żeby to był taki pro model dla dzieci i żebym ja była inspiracja dla projektantów. Ja zaczynała w dość młodym wieku i jak chciałyśmy kupić rolki to był mały problem z zakupem małych rolek slalomowych i właśnie dlatego chciałabym, żeby małe dzieciaczki nie miały takich problemów, mogły się rozwijać.

Na pewno też każdy rolkarz dąży do tego, żeby być lepszym, żeby mieć jakiś tytuł rolkowy, może tak jak ja chce mieć swój pro model. Na pewno każdy chce mieć, nie powie o tym ale chce. Jednak na to trzeba zasłużyć – obowiązkowo.



Dzięki rolkom poznałaś wiele osób zarówno z Polski jak i z zagranicy – według mnie jest to jedna z największych zalet wyjazdów. Czy masz jakiś idoli? Osoby, na których się wzorujesz, lub po prostu ludzi, których poznałaś i strasznie polubiłaś?

Tak, na razie nieudolnie wzoruję się na moim koledze z Francji, którego po prostu traktuję jak brata. Jest to Alexander – wszyscy go praktycznie kojarzą jest to sympatyczny koleś, ma spoko styl. W sumie to nie mam takiej osoby, która bym po prostu – o boże, ale on/ona jeździ, żebym była tak kimś podjarana. Wzoruję się na różnych osobach, trochę stąd, trochę stamtąd. Podoba mi się styl Jona, lubię Romka L, a jak byłam młodsza to byłam zapatrzona w Maryne Boyko. No... Do tej pory lubię patrzeć jak jeździ zwłaszcza classiki.

Coś od Siebie. Podziękowania, pozdrowienia i takie tam...

Pozdrawiam całą moją rodzinę, mamę ,babcie Hele która zamiast łańcuszka na komunie kupiła mi rolki (nie chciała, bo to żadna pamiątka, ale po długich rozmowach dała się przekonać i chyba nie żałuje), Czapla Family, Czaplis Team. Dziękuje osobom z Powerslida, wszystkich, którzy mi pomagają, Wodzowi, całemu SpokoSpot, Kubie za zdjęcia i pozdrowienia dla doktora Piaska za zreperowanie mojej stopy. Na koniec dziękuje Tobie Szyszka za to że dałeś mi szanse… i za ten wywiad, miło było tak sobie dogadać.